Zdrowy styl życia- jak zacząć?

Styczeń 10, 2014 w Just Be

Nowy rok rozpoczęłam od postanowień, które możecie sobie przypomnieć TU. Powiedziałam „A” to czas powiedzieć i „B”..

Postanowiłam również przygotować dla Was nowy cykl postów Lovely&Healthy, w którym będę relacjonować Wam swoje postępy oraz podpowiadać Wam, jak zdrowo się odżywiać i aktywnie spędzać czas, by po dwóch tygodniach nie wrócić do dawnych nawyków.

Źródło: weheartit.com

Źródło: weheartit.com

Nie wszyscy z Was wiedzą, że od wakacji zmieniłam styl życia. Rozpoczęłam regularne ćwiczenia i zaczęłam się zdrowiej odżywiać. Niestety powrót na studia zaburzył rytm, w którym zaczęłam funkcjonować, a później były święta i co tu dużo pisać- wróciłam do dawnych nawyków żywieniowych. Rozleniwiłam się do granic możliwości, ale powiedziałam „DOŚĆ”, gdy miałam problem z zapięciem ulubionych dżinsów. „Biorę się ponownie za siebie”- moje postanowienie z początku roku zaczęłam od razu wcielać w życie. Tym postem chcę Wam podpowiedzieć jak wziąć się za siebie, od czego zacząć.

Na początku ważny jest plan. Nie możemy założyć sobie, że chcemy schudnąć np. do wakacji. Musimy chcieć zmienić swoje życie bezterminowo. Nie ma sensu męczyć się przez kilka miesięcy, po to tylko żeby cieszyć się piękną figurą przez dwa miesiące, po czym wrócimy do dawnych przyzwyczajeń. Tym sposobem gwarantujemy sobie efekt jojo. Nie, nie wrócimy do starej wagi! Kilogramów przybędzie znacznie więcej. Organizm będzie odkładał więcej tłuszczu i sadełka będzie jeszcze więcej niż dziś! Dobrze więc przemyśl, Drogi Czytelniku, czy naprawdę chcesz zmienić swoje życie. Jeśli odpowiedziałeś twierdząco czytaj dalej  ;)

Źródło: livinglearningandloving.com

Źródło: livinglearningandloving.com

Czas na konkrety. Zaczęłam do tego, że zaplanowałam, w jakie dni będę ćwiczyć. Postanowiłam robić to 4 razy w tygodniu. Już na początku życie zweryfikowało moje plany. Skończyło się na 3 razach w tygodniu, ale z czasem zamierzam zwiększać częstotliwość treningów. Bardzo lubię programy Ewy Chodakowskiej, w szczególności „Skalpel” więc póki co trenuję razem z Ewką ;) Po tak długiej przerwie z wielkim trudem wykonywałam każde ćwiczenie. W sieci jest wiele filmów z przeróżnymi treningami, oprócz tych autorstwa Ewy, mogę polecić również ćwiczenia z MEL B oraz Tiffany Rothe. Wszystkie znajdziecie na Youtube. Zaopatrzcie się w matę do ćwiczeń oraz hantle – na początek proponuje te ważące 0,5kg. Jeśli chodzi o strój to muszę przyznać, że ćwiczę w zwykłym t-shircie i szortach, ale jeśli ładny strój sportowy dodatkowo zmobilizuje Was do treningów to warto go zakupić.

Nie myślcie, że już 1-ego stycznia rzuciłam się w wir ćwiczeń. Niestety moja kondycja, a właściwie jej brak nie pozwalała mi wytrwać nawet do połowy „Skalpela”. Postanowiłam więc się trochę rozruszać – maszerowałam w szybkim tempie i byłam częstym gościem na lodowisku. Po takim wysiłku łatwiej mi było wykonać wszystkie zamierzone ćwiczenia.

Jeśli chodzi o odżywanie oto najważniejsze rady:

Źródło: weheartit.com

Źródło: weheartit.com

Musisz jeść! Głodówka jest najlepszą drogą do efektu jojo. Jedz co 3-4 godziny i pij dużo wody. Najlepiej będzie, jeśli będziesz miał zawsze pod ręką butelkę z wodą.

Odstaw alkohol i słodycze!

Zrezygnuj z jasnego pieczywa. Osobiście jem tylko ciemny chleb, codziennie 2 kromki na śniadanie. Do tego chudy twaróg ze szczypiorkiem/rzodkiewką/papryką. Nie doprawiam go solą, ale używam ziół prowansalskich, chilli, słodkiej papryki, pieprzu. Gdy mam ochotę na coś innego sięgam po płatki owsiane. Zalewam je gorącym mlekiem, dodaję łyżkę siemienia lnianego (świetnie wpływa na włosy i paznokcie) i czekam chwilę aż całość zrobi się miękka. Dodaję kilka sztuk suszonej żurawiny, czasem jakiś owoc i wsuwam :) Na drugie śniadanie jem owoc, najlepiej taki o niskim indeksie glikemicznym. Tutaj znajdziecie więcej informacji właśnie o indeksie glikemicznym. Na obiad najczęściej jem mięso z warzywami i kaszą jaglaną. Po obiedzie nie jem już ani chleba ani owoców. Kolacja zawsze stoi pod znakiem białka. Najczęściej jem serek wiejski (czasem z łyżeczką dżemu) albo mozzarellę z bazylią i pomidorem. Oczywiście napisałam to w WIELKIM skrócie. W następnym poście przygotuję dla Was przepisy na pyszne i zdrowe dania:)

Lubię mieć kontrolę nad tym co robię, dlatego wszystko notuję. W terminarzu zapisuję, co danego dnia jadłam i o której godzinie oraz czy wykonałam trening czy nie. Dzięki temu mogę śledzić to co robię. Poza tym nie ufam wadze i jestem miłośniczą mierzenia. Radzę Wam schować wagę i mierzyć ciało. Zapiszcie swoje wymiary w notatniku, ćwiczcie i zdrowo się odżywiajcie, a już za miesiąc, po ponownym mierzeniu zauważycie różnice.

A Wy jakie macie sposoby na zachowanie zgrabnej sylwetki? Zwracacie uwagę na to jak się odżywiacie? Może znacie przepisy na zdrowe dania i mi coś podpowiecie?

Przed nami weekend, a co za tym idzie trochę więcej wolnego czasu. Wykorzystajmy go aktywnie!

pina-podpis