Wieczór kinowy z Kamerdynerem

Styczeń 15, 2014 w Just Culture

O filmie Lee Danielsa Kamerdyner mówi się, że jest propagandowy, miałki i przyda się tylko tym, którzy szukają bryku z historii. Inni widzą w nim pewniaka na tegorocznych Oskarach. Byłam na filmie wczoraj i przedstawię Wam moją subiektywną opinię na jego temat..

Źródło: filmweb.pl

Źródło: filmweb.pl

Zanim wybrałam się na seans sprawdziłam zamieszczone w Internecie recenzje. Jedne zachęcały do kupna biletu, inne wręcz przeciwnie, informowały, że film jest nijaki i lepiej wydać te 20zł na Wilka z Wall Street. Jako osoba przekorna stwierdziłam, że skoro jest tyle sprzecznych opinii należy wybrać się na Kamerdynera i tym samym stworzyć własny, niezależny sąd na jego temat.

W wielkim skrócie napiszę, że poszłam i nie żałuję ani czasu ani pieniędzy. Film opowiada autentyczną historię czarnoskórego kamerdynera, Eugene Allena, który przez 34 lata swej pracy w Białym Domu usługiwał prezydentom Stanów Zjednoczonych. Tłem dla historii jego życia jest 70letnia walka Afroamerykanów z rasizmem. Dla osób, które nie posiadają dostatecznej wiedzy na temat segregacji rasowej w Stanach film będzie świetną lekcją. Aż trudno uwierzyć, że człowiek może tak nienawidzić drugiego człowieka, tylko dlatego, że ten różni się kolorem skóry. Warto zwrócić uwagę, na relacje tytułowego bohatera ze starszym synem- Louisem oraz sprzeczność w postawach obu mężczyzn. Cecil (Forest Whitaker) podporządkowuje się obowiązującemu prawu, wydawać by się mogło, że pogodził się z segregacją, natomiast jego starszy syn niestrudzenie walczy o prawa czarnoskórych, bierze udział w demonstracjach, a nawet przyłącza się do „Czarnych Panter”.

Źródło: dodane.pl

Źródło: dodane.pl

Na zachwyt zasługuje Oprah Winfrey, która wcieliła się w postać żony Cecila- Glorię. Muszę przyznać, że pierwszy raz widzę Oprę w roli aktorki i jestem baaaardzo pozytywnie zaskoczona. Zarówno ona jak i Forest Whitaker śmiało mogą zaliczyć role w Kamerdynerze do jednych z lepszych w swym dorobku aktorskim.

Źródło: darkwarez.pl

Źródło: darkwarez.pl

Nie będę zdradzać Wam fabuły. Powiem tylko, że warto pójść do kina i zobaczyć ten film. Nie zwali Was z nóg, nie wzruszy do łez, ale skłoni do refleksji nad tym, że mamy ogromne szczęście żyć w czasach, gdy kolor skóry nie dzieli ludzi na lepszych i gorszych.

A może już widzieliście Kamerdynera i macie inne zdanie na jego temat? Wkrótce znów wybieram się do kina, ale jeszcze nie wiem na jaki film, może mi coś polecicie? :)

pina-podpis