Sierpień

Luty 3, 2014 w Just Culture

Kochani, wybaczcie poślizgi wpisów… Ostatnio dzieje się za dużo. Blog musiał poczekać na swoją kolej. Ale już przygotowałam dla Was recenzję/refleksje na temat wyczekiwanego przeze mnie filmu Sierpień w hrabstwie Osage.

Gdy zobaczyłam obsadę, przede wszystkim Meryl Streep i Julię Roberts, wiedziałam, że muszę zobaczyć ten film. Streep jest dla mnie doskonałą aktorką i chociaż na filmwebie jej gra została skrytykowana, według mnie zupełnie niesłusznie. Ale po kolei…

Źródło: chomikuj.pl

Źródło: chomikuj.pl

Sierpień Tracy’ego Lettsa to utwór, który krytycy uznali za największe osiągnięcie w dramaturgii amerykańskiej początku XXI wieku. W 2008 roku autor otrzymał Nagrodę Pulitzera – najpoważniejsze wyróżnienie literackie w USA. Ekranizacja utworu została zrealizowana pod okiem reżysera

Violet (Meryl Streep), cierpiąca na nowotwór jamy ustnej, żyje samotnie z mężem alkoholikiem. Mają trzy córki. Dwie dawno opuściły rodzinny dom, a jedna wspiera schorowanych rodziców. Relacje rodzinne są bardzo specyficzne. Mąż zgadza się na nadużywanie leków przez żonę, a żona akceptuje nałogowe picie męża. Nagłe, tajemnicze zniknięcie ojca, zmusza całą rodzinę do przyjazdu w rodzinne strony. Nie jest to łatwe spotkanie. Budzą się dawne urazy, targają emocje, w gęstym, sierpniowym powietrzu wisi złość i nienawiść, wychodzą na jaw skrzętnie skrywane tajemnice. Spotkanie rodzinne staje się dla wszystkich diabolicznym tańcem.

Źródło: dekultutator.blogspot.com

Źródło: dekultutator.blogspot.com

Wybierając się na film byłam bardzo podekscytowana. Wyobrażałam sobie wiele… i usłyszałam: Na pewno będzie doskonała gra aktorska, zobaczymy jaki film… I muszę się z tym zgodzić. Uważam, że Meryl Streep znów dała popis swoich aktorskich umiejętności i znów zdominowała swoich biednych kolegów. Gra emocjami i robi to w tak niesamowity, wdzięczny sposób. Jest w niej coś magicznego. Grana przez nią Violet jest po prostu podłym człowiekiem. Otaczających ją bliskich ludzi ocenia, krytykuje i zwyczajnie obraża. Tak jakby wiek i choroba dały jej prawo do wszystkiego. Ostatecznie zostaje sama. Wszyscy ją opuszczają, nie mogąc znieść jej jadu. Córką, która dzielnie walczy z ciężkim charakterem matki, jest Barbara (Julia Roberts). Wydaje się, że walczy z matką, a tak naprawdę walczy sama ze sobą. Roberts gra kobietę skrajnie nieszczęśliwą. Jest w separacji z mężem, nie potrafi znaleźć wspólnego języka z dorastającą córką, krytykuje postępowanie swoich sióstr. Jest bardzo podobna do Violet, nawet jedna z sióstr – Ivy w przepływie ogromnych emocji wykrzykuje, że obie z matką są potworami. Myślę, że było w tym dużo prawdy. Ani Violet ani Barbara nie chciały przyjąć do siebie racji innych. To one miały głosić prawdę. Co więcej obie są bardzo trudne i męczące. Uciekają od nich ich mężowie. Od Violet w alkohol, od Barbary do innych kobiet. Ale one i tak tego nie rozumieją lub udają się, że nie rozumieją. Mają w sobie silną potrzebę unieszczęśliwiania innych. Barbara kończy tak samo jak Violet – samotnie.

Źródło: film.onet.pl

Źródło: film.onet.pl

Wyjątkowa jest charakteryzacja aktorów. Zgorzkniałość i smutek Barbary (Roberts) odzwierciedla jej wygląd. Brak makijażu, odrosty, niedbałe ciuchy. Chociaż Roberts nie gra pięknej kobiety, wygląda doskonale. Miło jest popatrzeć na prawdziwą twarz, nietkniętą ręką chirurga. Streep czasami jest przerażająca. Szczególnie jej krótkie, siwe włoski, które chowa pod ciemną peruką, pokazują ją w zupełnie innej odsłonie. Częste zbliżenia pokazują masę zmarszczek, łzawiące oczy…

Po filmie miałam głowę pełną myśli i refleksji, ale brakowało mi czegoś. Głównego przesłania. Oglądamy film o patologicznej rodzinie, trudnych relacjach rodzinnych… i co dalej? Co autor chciał powiedzieć? Nie wiem.

Warto zobaczyć film dla świetnej gry aktorskiej, ciekawej historii… Na pewno nie będzie to stracony czas :)

Polecam również Sierpień w teatralnej odsłonie w teatrze Studio w Warszawie.

Wybieracie się na ten film? A jeśli widzieliście, jakie macie refleksje? Może Wy wiecie, co autor miał na myśli? Czekam na Wasze opinie.

danka-podpis