Muzyka koi zmysły…

Listopad 14, 2013 w Just Culture

Ostatnio spotkałam się z przyjacielem w kawiarni. Dawno się nie widzieliśmy, dlatego też buzie nam się nie zamykały. Gadu gadu. Aż nagle w naszą rozmowę wtrąciła się muzyka. I to nie byle jaka.  Bez zastanowienia powiedziałam” „O! Pink Martini!”. Pewnie każdy z nas ma taki kawałek, płytę, zespół, który jest nasz. Czujemy to od a do z. Od pierwszego utworu do ostatniego.

Pink Martini City of Night Wejdź w klimat i posłuchaj :)

Pink Martini łączą ciepłe brzmienia jazzu, lounge, latino i retro. Z Pink Martini podróżuję się po różnych zakątkach świata. To jesteśmy we Francji, po pięciu minutach już w Hiszpanii, a po chwili w Rumunii, a potem w Japonii.. Z jednej strony muzyka jest idealna na spokojny wieczór, a z drugiej porywa do tańca. Zdecydowanie odczułam to, gdy byłam na koncercie Pink Martini 1 października w Sali Kongresowej w Warszawie. Cudowne było to, gdy wokalistka zaprosiła publiczność na scenę. Pomyślałam sobie, że niesamowite jest to, jak muzyka potrafi zjednoczyć, złagodzić, uwolnić radość i śmiech. Dobra muzyka jest lepsza na pocieszenie niż tort czekoladowy.

radiopin.pl

radiopin.pl

Radio PIN poleca:

Pink Martini z łatwością łączą w jedno muzykę klasyczną, latynoską i jazz, sięgając po klimaty retro, rodem z francuskiego music-hallu czy żywiołowej brazylijskiej samby i wykonując je jak prawdziwa latynoska! I to porównanie chyba najlepiej oddaje niezwykłość i fenomen Pink Martini, jedynej w swoim rodzaju 14-osobowej orkiestry!

Polecam ten utwór na początek dnia, gdy mega nie chce się pracować: Je ne veux pas travailler!

A ten na rozruszanie kości: Donte Estas, Yolanda!

A teraz pytanie do Was: Jaka muzyka Was porywa?