Motywacja a dyscyplina

Listopad 10, 2015 w Just Be

Motywacja jest modnym słowem. Co chwilę słyszę, że albo ktoś właśnie się zmotywował, albo chce się do czegoś zmotywować, albo nie może się zmotywować. Praca, odchudzanie, poranny jogging leżą i kwiczą, a wszystkiemu winna jest motywacja, a raczej jej brak. Ale czy motywacja jest jedynym sposobem do tzw. zmuszenia się?

Pixabay.com

Pixabay.com

Tak naprawdę jest jedną z dwóch dróg do wypracowania wewnętrznego przymusu.

Pierwsza, to wyżej wspomniana motywacja. Popularna, nadużywana i często nieskuteczna.

Druga droga to mniej popularna i mniej lubiana, ale dużo bardziej skuteczna dyscyplina.

Jaka jest różnica między motywacją a dyscypliną?

Według Słownika Języka Polskiego:

motywacja to zbiór czynników skłaniających do działania,

natomiast

dyscyplina to zasady regulujące sposób zachowania; porządek, posłuszeństwo.

Aby się zmotywować do działania muszą być spełnione określone warunki, które skłonią do podjęcia wysiłku. Tak naprawdę uzależnione są od naszego samopoczucia, nastroju czy pogody. Cóż, codziennie nie świeci słońce i my nie wstajemy każdego dnia pełny energii i pozytywnego nastawienia. Trudno jest utrzymać stały poziom motywacji.

Natomiast dyscyplina oddziela działanie od nastroju i samopoczucia, odrzuca wewnętrzne przeszkadzajki od wykonania zaplanowanej czynności.

Przesadna koncentracja na motywacji prowadzi do przekonania, że podejmujemy działanie tylko wtedy,  gdy mamy odpowiedni nastrój. Sztuka polega na tym, aby podejmować działania bez względu na nasze samopoczucie. Aby oddzielić działanie od uczuć.

Często robimy rzeczy, na które zupełnie nie mamy ochoty i nie pytamy siebie samych czy nam się chce czy nie, czy jesteśmy zmotywowani czy nie. Dzwoni budzik, wstajemy i zbieramy się do pracy. Jesteśmy w biurze, prędzej czy później siadamy do pracy. Jest zadanie, jest czas na realizację.

Kolejnym minusem motywacji jest to, że ciągle trzeba dokładać drewna do ognia. Musimy podtrzymywać stan chcenia i nieustannie wymyślać kolejne triki, aby nam się nie odechciało.

Zupełnie odwrotnie jest z dyscypliną. Raz uruchomiona, działa cały czas.

Podsumowując, motywacja to próba osiągnięcia stanu gotowości do określonego działania. Dyscyplina to wykonywanie określonych działań bez względu na swój nastrój, samopoczucie.

Lubię czytać blogi freelancerów. Sama jestem freelancerką i chętnie korzystam z ich wskazówek odnośnie prowadzenia własnego biznesu. Na pewno inspirują, pomagają na początku drogi. Miło jest się dowiedzieć, że nie tylko ja tak mam :) Często pojawiają się wpisy o zmotywowaniu się do pracy. Niestety nie przypominam sobie wpisu o dyscyplinie. To, że pracujemy w domu nie oznacza, że nie ma stałego rytmu dnia. Narzucamy sobie, kiedy wstajemy, kiedy siadamy do pracy, a kiedy zamykamy komputer.Ustalamy sobie wewnętrzny dzień roboczy i przynajmniej staramy się tego trzymać. To jest dyscyplina. Odpowiedni porządek, planowanie działań i trzymanie się tego bez względu na samopoczucie.

Gdy chcesz osiągnąć sukces, nie pytaj jak zmotywować się do działania.

Pytaj jak wypracować dyscyplinę.

Nieprzyjemne słowo, kojarzące się ze szkołą, kazaniem rodziców, teraz nabiera zupełnie innego znaczenia.

Pierwszym i podstawowym krokiem jest wypracowanie dobrych nawyków.Najpierw malutkich, potem coraz większych, aż wreszcie tak wejdą w krew, że zupełnie zapomnisz, że można było żyć inaczej.

 

A jak u Was z dyscypliną? :)