Bądź piękna w Sylwestra

Grudzień 28, 2013 w Just Beauty

Źródło: wizaż.pl

Źródło: wizaż.pl

Wielkimi krokami zbliża się Sylwester. Zostało już niewiele czasu, żeby zadbać o siebie przed imprezą sylwestrową. Nie wiem jak Wy, ale ja dzień przed Sylwestrem urządzam w domu mini salonik kosmetyczny. Codziennie dbam o swoje ciało ale w tym okresie  staram się szczególnie je dopieścić. W dzisiejszym poście dowiecie się jakie zabiegi wykonuję i jak wyglądają moje przygotowania do imprezy kończącej stary 2013 rok. Może zechcecie również je wypróbować?

Pielęgnację zaczynam od zrobienia peelingu całego ciała.  Ma on wiele zalet począwszy od tego, że złuszcza i wygładza naskórek, wygładza i rozjaśnia skórę, dogłębnie ją oczyszcza i nadaje blasku, poza tym przygotowuje ją na przyjęcie kremów i balsamów. Moim ulubionym, domowym peelingiem jest peeling kawowy. Aby go wykonać wystarczą 3/4 łyżki fusów z kawy, 1 łyżka oliwki oraz 1 łyżka bezzapachowego żelu pod prysznic. Dodatkowo dodaję do tej mikstury 1 łyżkę cynamonu (zapach jest wprost nieziemski) oraz łyżkę cukru, który wzmacnia złuszczanie. Wszystko razem mieszam i wykonuję dokładny masaż ud i pośladków- miejsc gdzie występuje u mnie cellulit a później całego ciała. Następnie spłukuję się wodą. Na tak przygotowaną skórę nakładam balsam nawilżający (na uda i pośladki antycellulitowy).

Nie zapominam również o twarzy! Nakładam na nią glinkę kosmetyczną, która ściąga pory, matowi oraz wygładza skórę. Dzięki jej właściwościom sylwestrowy makijaż utrzyma się znacznie dłużej. Przed samym wyjściem na imprezę używam maseczki bankietowej z Dermiki, która świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż.

Poza tym wykonuję depilację oraz dbam o paznokcie. Nie, nie maluję ich sama. Odwiedza mnie przyjaciółka- kosmetolożka. Preferuję manicure i pedicure hybrydowy. Odstraszają mnie wszelkiego rodzaju doklejane paznokcie oraz tipsy, żele itp. Hybrydy sprawują się u mnie idealnie, nigdy mnie nie zawiodły ;)

Pamiętam również o regulacji brwi i hennie, również rzęs.

Jeśli chodzi o włosy nakładam na nie domową maseczkę. Mieszam składniki:  3 żółtka, 1 łyżka oleju kokosowego, 1 łyżka oleju migdałowego, 1 łyżka oleju rycynowego, 3 łyżki miodu oraz 1 łyżka soku z cytryny. Mieszankę nakładam na wilgotne włosy i trzymam je pod foliowym czepkiem i ręcznikiem ok 40 min. do 1 godz. Później myję włosy szamponem i nakładam odżywkę. Po takim zabiegu włosy są miękkie, błyszczące i łatwo się rozczesują. Polecam! ;)

Lata doświadczeń nauczyły mnie również tego, żeby pewnych zabiegów nie wykonywać tuż przed Sylwestrem (ani inną ważną dla nas imprezą).

1. Przede wszystkim nie używajcie kosmetyków, których wcześniej nie przetestowałyście. Mogą one wywołać reakcję alergiczną.

2. Nie warto również w ostatniej chwili farbować włosów. Mogą pozostać na skórze ślady po farbie, których przed wyjściem nie zdążymy usunąć.

3. W dniu imprezy nie usuwajmy wąsika. Najczęściej po takim zabiegu powstaje zaczerwienienie i podrażnienie naskórka.

4. Nie używajmy samoopalaczy w ostatniej chwili. Nakładane „na szybko” mogą pozostawić nieestetyczne ślady. Wizyta w solarium w dzień imprezy również odbije się na naszym wyglądzie. Skóra będzie zaczerwieniona.

Aaa i jeśli nie potrafimy wykonywać niektórych zabiegów to po prostu ich nie róbmy, albo oddajmy się w ręce profesjonalistki.

A Wy jak przygotowujecie się do Sylwestra? Macie swoje sprawdzone przepisy na maseczki i peelingi domowej roboty? Może mi coś podpowiecie? Wszelkie pomysły mile widziane :)

pina-podpis